Witajcie,

Teoria brzmi całkiem nieźle. Zakładasz spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością, ustalasz udziałowców, zarząd, kapitał zakładowy. Dzięki temu Twoja spółka uzyskuje osobowość prawną czyli innymi słowy sama staje się sztucznym tworem, który może brać na siebie prawa, obowiązki i zobowiązania i samodzielnie za nie odpowiadać. Czyli innymi słowy, za wszelkie wzięte na siebie kredyty odpowiada spółka ze swojego majątku a Ty jako udziałowiec jesteś bezpieczny ze swoim prywatnym majątkiem.

Albo spójrzmy z drugiej strony: Twoja prywatna lub firmowa historia na działalności gospodarczej nie jest najlepsza, nie masz dobrej sytuacji w bazach bankowych, być może miałeś kiedyś problemy ze spłatą swoich zobowiązań (w tym kredytów) – w takiej sytuacji założenie Sp. z o.o. wydaję się dobrym rozwiązaniem, prawda? Odetniesz się od swojej negatywnej historii, będziesz mógł prowadzić dalej swoje interesy i w razie potrzeby wspomagać się kredytami firmowymi na spółkę – dobry plan? Niestety nie.

 

Bank sprawdzi historię BIK osób w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością

 

Więcej informacji w filmie: Spółka a sprawdzanie BIK – film YouTube

 

Mam dla Was złą informację – przed swoimi „grzechami” kredytowymi niestety zbyt daleko nie uciekniecie. Bank będzie chciał sprawdzić historię w bazach bankowych całego zarządu ( a w szczególności prezesa) oraz w wielu przypadkach także udziałowców.

 

Jakim prawem bank sprawdza osoby tworzące spółkę skoro ma ona oddzielną osobowość prawną?

 

Przyczyn tego typu postępowania jest kilka:

1. Bank wie, że przepisy swoją drogą a życie swoją – bank ma świadomość, że spółka ma osobowość prawną ale z drugiej strony wie też, że spółka nie swojej głowy i swojego mózgu. Za czynami spółki stoją żywi ludzie: zarząd i udziałowcy i stąd bank wie, że musi sprawdzić w bazach też te osoby.

2. Kredyt to inaczej pieniądze banku – bank jest przedsiębiorcą, spółka jest przedsiębiorcą a w Polsce istnieje prawo do swobodnego zawierania umów między przedsiębiorcami. Wobec tego jeśli klient (spółka) zgadza się na sprawdzenie w bazach bankowych swojego prezesa/udziałowców to bank jest chętny do analizy tematu i udzielenia kredytu. Jeśli nie jest – bank nie chce takiego klienta bo ma ku niemu zbyt duże podejrzenia.

Czy można sobie jakoś z tym poradzić? Oczywiście, że tak. Dobry pośrednik będzie wiedział, który bank będzie tolerował konkretne „problemy” z BIK, do którego banku warto złożyć wniosek i walczyć o odstępstwo a które z banków w tej sytuacji trzeba sobie odpuścić.

Pozdrawiam

Daniel Kamiński

EGIDA Finanse