Witajcie,

Dziś chciałbym kontynuować temat kredytów dla spółek komandytowych poruszony we wcześniejszym wpisie ( ▶️ Kredyt dla spółki komandytowej ). W ramach przypomnienia: pisałem w artykule o tym, że spółki komandytowe mimo rosnącej popularnością są dla banków pod kątem finansowania problematyczne – brak pełnej odpowiedzialności wspólników (a właściciel jednego z nich) za zobowiązania spółki powodują bardzo ograniczoną chęć banków do udzielenia kredytów takim spółkom.

 

Udzielenie kredytu spółce komandytowej wymaga doświadczenia i profesjonalizmu od doradcy

 

Jeszcze większą karierę w Polsce robi obecnie swoisty zlepek spółki komandytowej wraz z klasyczną spółka z ograniczoną odpowiedzialnością. Spółka taka nazywana „Sp. z o.o. spółką komandytową” ma na celu praktycznie wyeliminowanie jakiejkolwiek odpowiedzialności wspólników za zobowiązania spółki. Jak to działa? Upraszczając chodzi o to kto zostaje obsadzony w roli komplementariusza a kto komandytariusza:

  1. Komandytariusz (podmiot/osoba, która odpowiada za zobowiązania tylko do ustalonego w umowie limitu) – dowolna osoba, wspólnik rzeczywisty, inwestor – każdy kto chce być wspólnikiem spółki ale mieć minimalną odpowiedzialność za jej długi,
  2. Komplementariusz (podmiot/osoba, która odpowiada w 100% za zobowiązania spółki) – tutaj w tej roli występuje Sp. z o.o., która ze względu na swoją strukturę już sama w sobie ogranicza odpowiedzialność za długi spółki na osoby fizyczne będące jej wspólnikami.

 

Przy odpowiednim ułożeniu wszystkich elementów Sp. z o.o. spółka komandytowa zapewnia praktycznie pełny brak odpowiedzialności za zobowiązania spółki

 

Co na to banki? Oczywiście mają świadomość, że cała „konstrukcja” tej spółka ma na celu jedno: uniknięcie ewentualnej odpowiedzialności za zobowiązania spółki (w tym kredyty bankowe). Wobec tego takie spółki są spółkami podwyższonego ryzyka i decyzja pozytywna na uzyskanie finansowanie wymaga bardzo szczegółowych analiz i nierzadko bezpośredniej decyzji managerów najwyższych szczebli w banku. Warto jest zatem mieć to na uwadze zakładając taką spółkę – uzyskanie finansowania dla niej będzie wyjątkowo uporczywe i będzie wymagało wręcz chirurgicznej precyzji.

Pozdrawiam,

Daniel Kamiński